Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

6.09.2016
wtorek

Choroby i „seksualny dżihad”. Argumenty o nieobecnych uchodźcach

6 września 2016, wtorek,

W ubiegłą sobotę wystartował w TVP2 nowy program Bronisława Wildsteina. Do pierwszego odcinka publicysta zaprosił gości o zróżnicowanych poglądach. Mimo różnicy zdań, trzeba to podkreślić w dobie, gdy każda ze zwaśnionych Polsk rozmawia przede wszystkim we własnym gronie, projektując drugą jako śmiertelnego wroga.

W programie tym wiele mówiono o lęku, jaki żywią Polacy przed przybyszami zza Morza Śródziemnego. Wildstein argumentował, że w prawicowej retoryce dotyczącej uchodźców dominuje krytyka kulturowa, tj. przekonanie, że islam będzie przeszkadzał w skutecznym integrowaniu nowych przybyszów. W programie pojawiły się jednak dwa argumenty, często podnoszone przeciwko integracji syryjskich uchodźców w Polsce, a które do krytyki kulturowej islamu nie należą. Warto się nad nimi chwilę zastanowić.

Argument pierwszy: uchodźcy roznoszą choroby. Jego zwolennicy twierdzą, że przyjazd syryjskich uchodźców może wiązać się z wybuchem epidemii. Niesławnym sformułowaniem tego argumentu jest zapewne zdanie Jarosława Kaczyńskiego z jesieni 2015 r., który powiedział, że „różnego rodzaju pasożyty, pierwotniaki, które nie są groźne w organizmach tych ludzi, mogą tutaj być groźne”.

W podobnym duchu wypowiadali się również inni politycy europejscy. Dość wspomnieć zdanie Marine Le Pen o „imigracji bakteryjnej”. Nieco zbliżony jest argument, zgodnie z którym nie tyle drobne organizmy w ciałach uchodźców są niebezpieczne, ale oni sami przypominają zwierzęta. David Cameron nazywał ich „rojowiskiem”. Wszystkie te argumenty należą do populistycznej retoryki kryzysu uchodźczego. Nie podejmuje ona pytania, czy przybyszów należy przyjmować i integrować, czy też nie, ale posługuje się porównaniami i metaforami, podsycającymi emocje strachu, wręcz wstrętu.

Argument drugi: muzułmanie (zatem i uchodźcy z Syrii) prowadzą z Europą wojnę, zaś jednym z jej oręży jest ich dzietność oraz seksualność. Często mowa jest o czymś w rodzaju „seksualnego dżihadu”. W programie Wildsteina powoływałam się na jedno z najbardziej wyrazistych sformułowań tego poglądu autorstwa Tomasza Terlikowskiego: „Jeśli nie weźmiemy sprawy we własne ręce (i nie tylko), to muzułmanie nas pokonają. I to wcale nie za pomocą terroryzmu, ale macicami ich kobiet”.

Wyobrażenie „seksualnego dżihadu” formułowano także w inny sposób, pisząc np. o „bombie demograficznej” Państwa Islamskiego, utożsamianego z islamem jako takim (Witold Gadowski, „Islam ma dziś twarz kalifatu”, „wSieci”, nr 38/2015, 21–27 września 2016 r., s. 77–79). Ten sam argument w nieco zmienionej wersji dotyczy nie dzietności, ale seksualności muzułmanów. I tak w tygodniku „wSieci” pisano o Niemczech zalewanych „przez muzułmanów zajmujących się dla rozrywki gwałceniem miejscowych kobiet” (Łukasz Warzecha, „Ale cyrk”, „wSieci”, nr 4/2016, 25–31 stycznia 2016 r., s. 20).

Warto zwrócić uwagę, że sformułowania tego rodzaju w sposób przedmiotowy traktują kobiety i ich ciała. Poza tym wyobrażenie o rodzeniu dzieci ze względu na jakiś ukryty, chytry plan (np. uzyskania świadczeń socjalnych czy podboju „łagodnymi środkami”), a także o wybujałej seksualności i promiskuityzmie – są charakterystyczne dla wielu pierwotnych wyobrażeń o obcym. Zwracają na to uwagę choćby Rene Girard, Theodor Adorno, Edward Said, Michael Stewart, badający uprzedzenia wobec Żydów, Arabów i Romów. Zwracają oni uwagę, że tego rodzaju radykalne stwierdzenia publicystyczne w momentach politycznego kryzysu mogą zmieniać się w polityczny oręż.

Jeśli zatem Bronisław Wildstein uważa powyżej wymienione sformułowania za, jak mówił, „metafory”, to warto pamiętać, że niezależnie od intencji ich twórców mogą one być przez niektórych zrozumiane dosłownie.

Autor: Karolina Wigura

Karolina Wigura, szefowa Obserwatorium Debaty Publicznej Kultury Liberalnej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 33

Dodaj komentarz »
  1. „Europo, wstań z kolan albo umieraj. Europo, mordują twoje dzieci. Strzelają do nich, rozrywają je na kawałki, obcinają im głowy. A ty co? Urządzisz kolejny żałosny marsz z tysiącem przerażonych, zmanipulowanych dobrych ludzi? To wszystko, na co cię stać? Wyrwali ci z piersi duszę? Całkowicie? Zrobili ci to specjaliści od poprawności politycznej, robiący interesy na ogłupianiu ludzi? Ci, którzy wmówili milionom Europejczyków, że prawdziwe wartości i cnoty są powodem do wstydu? Że męstwo to nienawiść, a odwaga i instynkt samozachowawczy to zbrodnia? Czemu dopuściłaś, Europo, żeby rządzili tobą słabi, tchórzliwi politycy?”

  2. Nie przejmuj się JAcek NH. Nie da sie ukryć, że odradzaja sie ruchy nacjonalistyczne w całej Europie. Myślę, ze jest kwestia paru lat jak uchodźcy będa zmuszeni wrócic tam skad przybyli.

  3. Wojna trwa od 1400 lat. Co zostało z Bizancjum? Co stało się z Kosowem? Na nic lewackie brednie i ogłupianie ludzi poprawnością polityczną. Prawda jest oczywista – jak długo islam pozostanie skostniałą, ekspansjonistyczną ideologią, tak długo będzie wrogiem Europu i jej tradycyjnych, rzeczywistych wartości i humanistycznego dorobku.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szanowny Jacek NH,
    Pański komentarz to cytat?

    Szanowna Pani Wigura,
    słowa, argumenty, przykłady prawicowej/PISowej proweniencji opisane w tym artykule przypominają treści filmów agitatorskich i progandowych Trzeciej Rzeszy. Ciężko się z tym utożsamić, że w dzisiejszej Europie takie argumenty są przytaczane w dyskusjach poważnych (chyba, że coś źle zrozumiałem i to wszystko jest tylko jedna wielka parodia, ale chyba nie).

    Otwarte społeczeństwa, za jakie się Europa miała, to mit, który się obraca w zły sen jak z dystopicznego filmu wykrojony.

    Zastanawiam się jak ten świat, albo tylko Europa, za dziesięć lat będzie wyglądać? Dokąd my go damy rady doprowadzić. Mam zaufanie, że uda nam się osiągnięcia humanizmu, otwartych wspólnych, europeiskich społeczeństw, w których mogliśmy dorosnąć, zniszczyć i doprowadzić do następnej klęski kultury. Ale niekiedy roi się też nadzieja, że tak skuteczni nie będziemy.

  6. Prawica (chyba za sprawą obsesji seksualnych Kościoła Katolickiego – czyżby skutek opresji celibatu wśród księży?) sama ma bezustannie obsesje seksualne. W tej narracji kobieta jest oczywiście bezwolną maszyną rodzącą dzieci (w złagodzonej wersji podkreśla się jej „zaszczytne” funkcje macierzyńskie). Oczywiście dużo dzieci powinny rodzić białe Polki-katoliczki (ale o tym się nie mówi wprost), a nie muzułmanki.

  7. Jakich słów politycy by nie użyli to mam wrażenie, że ujemny przyrost europejczyków jest faktem. W europie rozkwita małymi krokami nowa kultura. Co mamy zrobić ? Może wszystkim europejczykom dać 500+. Jak ruszyć narody do „reprodukcji”, że się tak wyrażę.

  8. Odchodząc tylko od wielkich słów i polityki to te przytoczone argumenty są prawdziwe. Do Europy wybierają się osoby w wieku dwudziestu kilku lat więc w wieku rozrodczym, więc są w stanie rodzić dzieci.To nie polityka tylko biologia człowieka. A co do drugiego (bakterii przywiezionych ze sobą) to też prawda. Każdy człowiek ma swój biotop i wprowadzenie nowych bakterii w nowe środowisko może zmienić wszystko. Nawet podróż do Hurgardy może to potwierdzić. Zemsta faraonów nie bierze się znikąd ;). Oczywiście można stosować kwarantannę medyczną, ale prawne ograniczenie płodności chyba podpada pod łamanie praw człowieka, jak się nie mylę.

  9. Dziwi mnie, że akurat Bronisław WILDSTEIN prowadził ten program. Naprawdę tak „po ludzku” nie przeszło mu przez głowę, że gdyby podczas tej wymiany „argumentów” słowo islam zamienić na słowo judaizm to mielibyśmy deja vu.

  10. Jak mi mój RSS wypluł jakiś nowy program z Wildsteinem to pierwszym moim (od)ruchem było założenie filtra blokującego kanał.

    Prawackie ścieki i szczujnie konsekwentnie bojkotuję i innych też namawiam do tego. Zwłaszcza teraz, gdy opanowują media publiczne trzeba ich traktować jak propagandystów Stanu Wojennego.

    Raz sierpem, raz młotem prawacką hołotę.

  11. Mamy w Polsce antysemityzm po Holokauscie i nienawisc do muzulmanow, ktorych jest u nas jak na lekarstwo.
    Czyli jako spoleczenstwo poddalismy sie glebokiej manipulacji. Obecny rzad chce nas w tym oglupieniu utrzymac, bo przerazona i zdezorientowana masa, zamiast spoleczenstwa obywateskiego, utrwali go u wladzy.

  12. Sformułowania o walce za pomocą macic swoich kobiet użył Recip Erdogan prezydent Turcji. I nie było to według niego sformułowanie obraźliwe.

  13. Programy imć jegomościa B.W. trąciły zawsze stęchlizną.
    Zbiera on do swoich złomowisk pseudointelektualnych wyłącznie „wczorajszych” manipulatoró o XV wiezcnych poglądach.
    Zastanawia tylko czy jest to jeszcze tylko śmieszne, czy zapowiada już nadejście strasznego. W każdym razie obrzydliwość.

  14. Proszę wybaczyć, ale ten uczuciowy wpis siakoś tak dalece odstaje od faktów i rzeczywistości, że aż hadko się robi czytając… Rozumiem, że polską prawicę należy nawalać zawsze i wszędzie, bo mają wszy na pępku itd. Ale zastępowanie argumentów zabarwionym uczuciowo i propagandowo językiem nie prowadzi donikąd.

    Przecież faktem jest wysoka dzietność muzułmanów i gwałtowny wzrost populacji osiedleńców w Europie, faktem jest, że służby zdrowia Szwecji, Niemiec czy UK nie radzą sobie z masowym powrotem wielu chorób, nieobecnych w Europie po dziesiątkach lat profilaktyki i szczepień. Inne fakty są takie: sami muzułmanie głośno mówią o tym, że pokonają Europę „macicami ich kobiet”. Nie trzeba wierzyć tym okropnym prawicowcom, ale dlaczego nie wierzyć muzułmanom, kiedy opowiadają o swoich zamiarach?

    Proszę mi też napisać, dlaczego publicyści lewicowi traktują Polaków, jak prymitywnych, wczoraj narodzonych chłopków, nie mających o niczym pojęcia, a zwłaszcza o islamie? Przecież Polacy mają kontakt z islamem od stuleci i nauczyli się go bać i nienawidzieć z bardzo ważnych, licznych i krwawych powodów! Poza tym mamy media pokazujące krwawą łaźnię zgotowaną ludziom wszędzie tam, gdzie wyznawcy tej „religii” są wystarczająco liczni.

    Jak można było w tej notce pominąć wszelkie fakty i skupić się na kopaniu Wildsteina (sam bym kopnął)? Poza telewizją i prasą nie ma realnego świata czy co?

  15. @ kruk

    Polskie społeczeństwo, podobnie jak w PRL-u, nie ma fizycznej możliwości wybierania do Sejmu oddolnie i suwerennie własnych przedstawicieli. Może tylko siedzieć jak Kiepski na kanapie i „wybierać” co mu pokażą koncesjonowane partyjki w telewizorze.

    PiS i dzisiejsze rządy są logiczną konsekwencją życia w kłamstwie i w pozorowanej demokracji. A społeczeństwo nie ma możliwości w sposób cywilizowany wpływać na sytuację. Więc udało się na emigrację. Co może go obchodzić państwo, na które i tak nie mają najmniejszego wpływu?

  16. @snakeinweb
    Rusz w końcu d… zamiast ciągle narzekać, że na nic nie masz wpływu.

  17. Ciekawe jest to, że pan Wildstein czy Terlikowski ma w wielu sprawach (np. stosunek do kobiet) bardzo podobny do muzułmańskich radykałów, tak przezeń krytykowanych

    @snakeinweb
    Ma, tylko z niej nie korzysta

  18. @Witold
    Dla niego narzekanie i siedzenie przed kompem jest łatwiejsze.

  19. Trochę historii, początek XX wieku, z biednej Polski masowo płyną Polacy do Stanów Zjednoczonych, pustoszeją wsie w białostockim i na Podhalu, po wielotygodniowym rejsie ludzie są chorzy, niedożywieni, słabi. Trafiają do szpitali, nikt ich nie zamyka w obozach dla uchodźców, nie piętnuje i nie szuka sposobu pozbycia się kłopotu. Ludziska trochę empatii, nikt z własnej woli i dobrobytu nie udaje się na poniewierkę.

  20. Ja mam gdzieś muzułmańskie bakterie itp.- mnie odrzuca ich religianctwo, zresztą tak samo jak religianctwo tych, którzy ich tu nie chcą.
    Nie miałbym nic przeciwko, gdyby rodzimi religianci wyemigrowali np. do USA, gdzie znaleźliby się wśród sobie podobnych.
    Gdzie ich trade mark’iem byłaby biblia i karabin.

  21. anna
    19 września o godz. 10:37
    Anno, ci emigranci z Polski nie jechali do USA po zasiłki, tylko do pracy.

  22. @lecher
    Patrz, zupełnie jak większość osób przybywających do Europy.

  23. Tak sobie myślę…choć nie wiem czy dzisiaj ( po obradach naszego- przepraszam za wyrażenie- sejmu ) mam do tego prawo, że opinie na temat islamu i jego wyznawców wypowiadają osoby, które nie przeczytały ani jednej strony Koranu i nie znają nawet jednego Araba.Ale nie chcę nikogo przepytywać z religioznawstwa, natomiast chciałabym zapytać taką osobę, czy wie ile gwałtów popełnianych jest w Europie , tych zgłaszanych ,bo o nieujawnionych głównie z powodu w jaki traktuje się ofiarę nikt nie wie, ile jest pobitych kobiet przez kochających mężów i kto jest winny tych okropnych czynów. Chyba odpowiedzialni są kosmici , bo przecież nie hołdujący naszym wartościom ,krzewionym od 16.wieków przez kościół katolicki ,wspaniali europejscy mężczyźni.Żadna z tych osób chyba nie widziała również jak zachowują się Europejki w islamskich kurortach. I żeby nie było wątpliwości , jestem katoliczką, ale chyba taką, która w odróżnieniu od 90% moich współwyznawców przeczytała Biblię, ale także Koran, Torę. A osobie , która powołuje się na zemstę faraona powiem tak, mieszkałam przez kilka miesięcy w jednym z krajów islamskich, w osiedlu islamskim, jadałam w islamskich restauracyjkach ( polecam bardzo tę kuchnię ) , piłam wodę z islamskich kranów i żaden faraon nie chciał zemścić się na mnie. Widocznie nie byłam godna .
    PS. Ale też myślę sobie , że powinniśmy modlić się do naszego wspólnego Boga żeby nie poszli naszą drogą krzewienia wiary. Póki co są na etapie kolumbijskim. Strach pomyśleć co może być potem.

  24. Pisze Pani: „Warto zwrócić uwagę, że sformułowania tego rodzaju w sposób przedmiotowy traktują kobiety i ich ciała.” Niestety Ci prawicowi dziennikarze cytują muzułmanów, w których kodzie kulturowym „przedmiotowe traktowanie kobiet i ich ciał” jest zakotwiczone głębiej i wyrażone bardziej bezwzględnie niż w chrześcijaństwie. Ten argument jest kompletnie chybiony. Podobnie zdobywanie nowych terytoriów za pomocą przewagi demograficznej jest czymś co radykalny i mniej radykalny islam głosi od dłuższego czasu mniej lub bardziej otwarcie, trudno więc ten plan umieścić w szufladce z napisem „teoria spiskowa”. Islamscy radykałowie marzą o władzy nad światem. Islam jako religia daje im wspaniałe paliwo uruchamiające biedne masy do ekspansji. Właściwym pytaniem nie jest ilu spośród muzułmańskich emigrantów to islamscy radykałowie, tylko jaki wpływ mają islamscy radykałowie na osiedlających się w Europie muzułmanów. Ostatni rok pokazał, że mają duży i nadal rosnący wpływ, co pozwala im coraz efektywniej działać. Rzeczywistość nie jest politycznie poprawna.

  25. @Jarek16
    Jakieś dowody na tą „większą bezwzlędność”? O przewagę demograficzną nie pytam, bo to na razie śmieszne.

  26. Rozmowa z Polakami mieszkajacymi w PL nie ma zadnego sensu spijacie z ust rzadu to co on chce. Islam nie jest religia pokojowa jego celem jest zislamowanie nowych krajow. Akcja Breivika ktora on sam nazwal barbarzynstwem dodala tylko islamskich emigrantow. Ci ludzie nie pracuja nawet w 3 cim pokoleniu sa ciezarem dla gospodarek tych krajow do ktorych” raczyli” przyjsc lamiac wszelkie mozliwe prawa w Europie majac zapewnione bezpieczenstwo w pierwszym kraju ale biedniejszym. Moze to o to chodzi . Uzalenienie od bankow swiatowych ? nie wiem.

  27. do anna- porownywanie inwazji islamskiej do emigracji swiata nawet 100 narodow jest obledem . Ci ludzie nie maja ze soba NIC wspolnego . Nawet tej podstawowej rzeczy- pracy . Zaden z tych 100 narodow emigrujacych nie latal po ulicach obrazajac inaczej ubrane kobiety etc. tysiace jest takich video . Zaden z tych 100 narodow nie urzadzal krwawej lazni niewinnym cywilom euoropejskich panstw co kilka miesiecy . „troche empatii please , hahahahahhaah . „

  28. @mpn W moim komentarzu nie znalazłem słów „większa bezwzględność” więc trudno mi odpowiedzieć wprost na zadanie pytanie. Odniosłem się w nim do (nieco upraszczając) twierdzenia autorki bloga o „przedmiotowym traktowaniu kobiet” przez radykalnych przeciwników imigracji z krajów islamskich. Stąd określenie „bardziej bezwzględnie” oznaczające, że moim zdaniem (trochę upraszczając) współczesny islam traktuje kobiety bardziej przedmiotowo niż współczesne chrześcijaństwo. Dowodów na to jest bezliku i nie trzeba ich szczególnie intensywnie poszukiwać. Wystarczy przeanalizować sytuację prawną kobiety we wzorowej teokracji islamskiej jaką jest Arabia Saudyjska. Uprzedzając pytania odpowiadam. Tak, oczywiście, żywię uprzedzenia względem islamu. Ale moje uprzedzenia i niechęć do islamu jest niczym wobec ich uprzedzeń i niechęci do mnie jako „infidel”.

  29. @Jarek16
    Nieprawda, że dowodów jest bez liku. Argumentów może jest sporo, ale nie tworzą one dowodów. Dlaczego Arabia Saudyjska? Jak porównujesz siłę uprzedzeń? To są tylko spekulacje.

  30. @mpn Nie chce mi się dzielić włosa na czworo. Jaka jest do diabła różnica pomiędzy argumentem i dowodem w dyskusji? Spekulacje? Poleć w kobiecym przebraniu do Rijadu i spróbuj wypożyczyć samochód. Dlaczego Arabia Saudyjska? Już pisałem. To kwintesencja islamu. Za pieniądze z ropy naftowej mułłowie stworzyli islamski raj na ziemi. Arabia Saudyjska to islamska utopia.

  31. @mpn Masz rację. Odczepmy się od Arabii Saudyjskiej. Kilka miesięcy temu w Pakistanie przywódcy religijni zainicjowali kampanię promującą prawo zezwalające mężczyźnie “lekko” bić swoje żony. No, ale to żadne dowód ani argument w dyskusji. Czyż nie?

  32. @mpn Odczepmy się od Arabii Saudyjskiej. Weźmy taki Kuwejt. Profesor medycyny Jan H. Peregrin pracował tam trzy lata w latach 80. W wywiadzie jakiego udzielił czeskiemu portalowi opowiada o transplantologii w Kuwejcie. Ponieważ w świecie islamskim brakowało organów do transplantacji to często ojciec, który potrzebował nerkę, wskazywał jedno ze swoich dzieci i od dziecka tę nerkę pobierano. W dziewięciu przypadkach na dziesięć dawcą była córka. No, ale to żaden dowód ani argument w dyskusji. Czyż nie?

  33. @Jarek16
    No kluczowa jest różnica między dowodem a argumentem. Taka jak między wygraną w totolotka a kupieniem losu. Możesz sobie uznawać za kwintesencję, co ci się podoba, ale nie wymagaj, by ktoś traktował to jako dowód. Możesz sobie takich argumentów pisać nie wiadomo ile. Ale nie będą to dowody. Nie tak łatwo jest podać dowód. Argumenty zai przeciw, zwłaszcza kiepskiej jakości, podać łatwo.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*